Info

avatar Ten nieudany blog prowadzi jarmik z osady Bydgoszcz. Mam przejechane 237536.40 kilometrów w tym SPORO w terenie. Jeżdżę tak szybko jak mi się chce.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jarmik.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 18.94km
  • Czas 01:03
  • VAVG 18.04km/h
  • Sprzęt Kross Level A4
  • Aktywność Jazda na rowerze

Godzina świeżego powietrza

Piątek, 16 września 2011 · dodano: 17.09.2011 | Komentarze 0

Chociaż na godzinkę do zmroku. Czerwonym z Glinek do głównej na Piecki, powrót już ta główną bo zmrok się zbliżał. Kilka kółek na Wyżynach czekając na Matiego.

  • DST 63.87km
  • Czas 02:54
  • VAVG 22.02km/h
  • Sprzęt Expedition
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na północ po południu czyli 8k

Czwartek, 15 września 2011 · dodano: 15.09.2011 | Komentarze 1

Bydzia czarnówczyn osielsko jarużyn strzelce górne gądecz włóki trzeciewiec dobrcz kotomierz pyszczyn nekla niemcz myślęcinek, tu mała pętla Bydgoszcz.

Wiatr z zachodu ale niezbyt przeszkadzał, 2 szosowców po drodze, z koreańskich słuchawek sączyło się irlandzkie Drzewo Jozuego.

  • DST 36.31km
  • Czas 02:02
  • VAVG 17.86km/h
  • Sprzęt Kross Level A4
  • Aktywność Jazda na rowerze

DAG FABRIK przez dziurę

Środa, 14 września 2011 · dodano: 14.09.2011 | Komentarze 3

No i dziś zajrzałem przez dziurę w płocie okalającym teren Zachemu od strony drogi do Piecek. Klucząc lasem dojechałem do ul. Strzeleckiej, potem Lisiej gdzie ujrzałem obiekty byłej DAG. Sukcesywnie będą likwidowane więc pstrykałem jak szalony. Cały teren jest dosłownie usiany zabytkowymi obiektami, możnaby tu spędzić tydzień chyba cały. Budynki są tak dobrze zachowane (elementy betonowe) że nie chce się wierzyć że pochodzą sprzed ponad 70 lat.

DAG Fabrik Bromberg - oobiekt #1 © jarmik


Dag # 2 © jarmik


Rampa kolejowa DAG w promieniach słońca © jarmik



Kolejny obiekt DAG © jarmik


Pośrodku terenu DAG powstaje z mozołem Bydgoski Park Przemysłowy.

Przeszłość i Przyszłość - łącznik międzypokoleniowy © jarmik


Zaintrygowała mnie nowowybudowana droga, pojechałem nią i okazało się że jest to arteria która łączy Park z krajową 10 a powstaje w ramach rozwoju strefy Parku.

Będzie tu też ścieżka rowerowa!! © jarmik


Wróciłem tą samą drogą do dziury mijając po drodze o ile pamiętam z wycieczki pieszej z "Bunkrem" strzelnicę gdzie testowano nowe materiały do pocisków.

Strzelnica DAG © jarmik


Ciekawe że cały teren Zachemowski zwiedziłem przez dziurę a na drogach od strony Glinek i Kapuścisk Ciech-Zachem ustawił szlabany, bramy itp.

Po powrocie do lasu śmiganie po fantastycznych pagórkach i leśnych duktach, powrót "komputerkiem" i czerwonym do ul. Cmentarnej.

  • DST 54.58km
  • Czas 02:44
  • VAVG 19.97km/h
  • Sprzęt Expedition
  • Aktywność Jazda na rowerze

Czterej jeźdźcy

Wtorek, 13 września 2011 · dodano: 13.09.2011 | Komentarze 3

Umówiliśmy się z Keto, Karolxii i Alexem na randezvous rowerowe. 2 rowery szosowe, treking i góral ruszyły razem ale z karolxii zauroczyło nas uroczysko koło jaryżuna tak bardzo że wskutek jego zwiedzania nie byliśmy już w stanie dogonić kolarzy z barankami więc po dotarciu do Włók odbiliśmy na dół i przez Trzęsacz, strzelce dolne dotarliśmy do Bydzi, gdzie Przemek pokazał jak szybko mozna biec z rowerem trekingowym 20 kg przez tory kolejowe na stacji Bydzia Wschód w ciemnościach. Niezapomniane przeżycie.

Herbatka przy Uroczysku Prodnia koło Jarużyna © jarmik


  • DST 29.45km
  • Czas 02:00
  • VAVG 14.72km/h
  • Sprzęt Kross Level A4
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pomścić Majkę

Poniedziałek, 12 września 2011 · dodano: 12.09.2011 | Komentarze 4

Pech Majki w Szwajcarii tak mnie zdołował że musiałem odreagować na trasie. Zacząłęm na początku czerwonego z Glinek. łatwizna.

albo zaparkuj i jedź!! © jarmik


Młodniki w lesie ogrodzone że rowerzysta się nie przeciśnie.

Młody młodnik © jarmik


Po połączeniu z zielonym odbiłem w nieoznakowaną równoległą do czarnego "komputerków" która to okazała się nie łatwiejsza niż sam czarny, hopki i górki że ho ho, znowu musiałem nieraz pchać... Na drzewach zauważyłem resztki taśm żółto-czarnych - czyżby pozostałości po zeszłorocznych zawodach MTB?

MMAASSAAKKRRAA © jarmik


Takie piaszczyste, miałkie podjazdy uświadomiły mi tylko, że w przyszłym roku muszę pomyśleć o oponach na zmianę z bardziej agresywnym bieżnikiem do pokonywania takich piaszczystych łach.

2 razy znalazłem fajne objazdy podjazdów którymi wdrapałem się na górki.

objazd stromego podjazdu, ulga!! © jarmik


Wreszcie "prawie czarny" dobiegł do krajówki. Kilkaset metrów nią. Przy drodze sporo pań które nie wyglądały na leśników ani grzybiarzy, obok jednej blisko przejeżdżałem, bidule skąpo obrane a za gorąco to dziś nie było!

Odbicie w lewo, zielonym do czerwonego i czerwonym do leśnictwa Emilianowo. Od niego nową trasą w prawo, przez szlaban obok leśniczówki, psy ujadały a ja w nogi. Po jakimś czasie jechałem wzdłuż płotu z drutu kolczastego ale znalazłem dziurę:

Wjazd na teren Zachemu (?) od Emilianowa. © jarmik


Skręciłem w drogę która za nią była i spory kawałek jechałem - rewelacja dla MTB!! Zakrętasy, wywijasy, górki ale niezbyt strome, podjazdu krótkie i łagodne, zjazdy, Łał - szał. W obawie że dojadę na teren zamknięty zawróciłem ale muszę tu jeszcze wrócić. Wróciłem na drogę z Emilianowa ale to nie był koniec miłych doznań, trasa prosta ale z podjazdami i zjazdami łagodniejszymi niż na czarnym. Cud miód. Dojechałem do drogi szutrowej, trochę poszalałem po ścieżynach po lewej i do domu czyścić Levela bo oberwał błotem na kałużach.

Majka pomszczona!!

  • DST 86.39km
  • Czas 04:14
  • VAVG 20.41km/h
  • Sprzęt Expedition
  • Aktywność Jazda na rowerze

Puszcza coraz mniej tajemnicza ale nie do końca

Niedziela, 11 września 2011 · dodano: 12.09.2011 | Komentarze 2

Bydgoszcz Otorowo Solec Przyłubie szlak rowerowym do leśnictwa Jarki Glinno Wielkie Zawiszyn Rojewice żółty szlak, niebieski ,droga do RCN Solec Otorowo Bydgoszcz
Dziś kręcenie z Jazzem, którego wycieczki nieźle inspirują, spotkanie na Toruńskiej, dalej przez Łęgnowo i Otorowo do Solca i w końcu Przyłubia gdzie 1976jazz wypatrzył kiedyś cmentarz mennonicki. Zwiedzamy go z szacunkiem, mimo zniszczenia wiekiem i brakiem konserwacji budzi moje zauroczenie i refleksję nad historią tego miejsca. Odbijamy nareszcie do Puszczy gdzie poruszamy się drogami gruntowymi ale o dobrej, utwardzonej nawierzchni, szutrami i niekiedy asfaltem, W Zawiszynie spotkaliśmy dwóch młodych torystów na rowerach jadących z Lednicy. Nieco czasami błądzimy - to skutek zbyt intensywnej wymiany wrażeń z dotychczasowych rowerowych podróży. Ale udaje się nam opanować trasę i wyjeżdżamy z lasów do Solca i ostro ciśniemy na pedały aby zdążyć do rodzin przed zmrokiem. Zmęczony ale zadowolony z dnia wracam do pieleszy.

Tablica na cmentarzu w Przyłubiu © jarmik



Kolejne miejsce straceń w Puszczy Bydgoskiej © jarmik



Trzeba było tu przyjechać © jarmik


Po prostu przed siebie ... © jarmik


  • DST 29.95km
  • Czas 01:41
  • VAVG 17.79km/h
  • Sprzęt Kross Level A4
  • Aktywność Jazda na rowerze

Śmiganie ostre po Puszczy

Sobota, 10 września 2011 · dodano: 12.09.2011 | Komentarze 2

Przed planowanym wypadem trekingiem z Keto i Jazzem o 11tą na parking Kauflanda z nadzieją że może ktoś tu zbłądzi ale spotkałem bikera na góralu, notabene Krossie, który jednak nie był z Ekipy BYdziPower. Szybi myk na ul. Dąbrowa ale wyjątkowo nie szlakami ale w większości nieznakowanymi leśnymi ścieżkami, czasami niezłe górki, do Piecek wreszcie zielonym, ten odcinek przeuroczy, warto było! Powrót szutrem bo czas naglił... Dziś nieźle szarżowałem i podmęczony dotarłem do domu, na obiad i wymianę roweru na trekinga aby dotrzeć za kilka godzin do Puszczy z Przyłubia...

  • DST 6.65km
  • Czas 00:22
  • VAVG 18.14km/h
  • Sprzęt Kross Level A4
  • Aktywność Jazda na rowerze

7 miejsce dzięki Mateuszowi

Sobota, 10 września 2011 · dodano: 10.09.2011 | Komentarze 1

Miałem ochotę na Open 25 ale mateuszowi nie odmawiam i razem wystartowaliśmy w kategorii rodzinnej, mapa do mapnika i 5 punktów zaliczonych w 22 minuty, 7 miejsce na 70 ekip, tuż za chłopakami z Rbrzozy i innych silnych drużyn nastolatków. Mati dał z siebie 150% pędził za mną jak szatan, po rajdzie spał w ramianach Marioli chyba z godzinę ale jadąc do domu z Piecek śmigał już chyba z 25 km/h. Młody organizm szybko się regeneruje. Mam nadzieję że za rok dołączy Anka...



Ścisk i tłok na starcie © jarmik


Zmęczenie po zawodach - 7 miejsce!! © jarmik


W drodze z Piecek © jarmik


łi ar de czempions. © jarmik


I po zawodach... © jarmik


  • DST 43.48km
  • Czas 03:30
  • VAVG 12.42km/h
  • Sprzęt Expedition
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Brzozy z rodziną.

Sobota, 10 września 2011 · dodano: 10.09.2011 | Komentarze 1

W takim składzie dawno nie jechałem - z Mateuszem i Mariolą (ona ponad rok nie jrździła), stąd tempo początkowo 10 km/h, potem już 15 -17. Ja Expem oni na góralach na Rajd Rodzinny w Brzozie, ul. dabrowa do piecek i asfaltem do 25tki, w prawo do Brzozy, tu po pakiety startowe i 6 km do przyłęk. to przerwa na amku i rajd na orientację, potem powrót ta samą drogą do domu. Jak miło było być razem z fanami 2 kółek. Udana impreza jak zawsze panie Zbyszku! Przy okazji pozdrowienia dla Smoka64 - twórcy maratonów MTB. Pogadaliśmy błużej o wspólnej pasji, zaprasza na treningi o 11tej w niedziele pod Kauflandem na Wojska Polskiego.


Mariola się rozpędza na Xexagonie. Mateusz na poziomie goni! © jarmik


Przygotowani na rajd. © jarmik


Nas nie dagoniat!!! © jarmik


  • DST 100.25km
  • Czas 05:06
  • VAVG 19.66km/h
  • Sprzęt Expedition
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nadajniki w Solcu

Piątek, 9 września 2011 · dodano: 10.09.2011 | Komentarze 1

Zainspirowany trasami 1976Jazza pojechałem na powitać nadajniki radiowe w RCN koło Solca. Przez otorowo jechało się dobrze, ścieżka rowerowa w toku, tylko dziwnie nisko. W Solcu zajechałem nad Wisłę ale widok popsuły mi butelki na brzegu - tu bywają nie tylko rowerzyści. Dalej do 10tki i droga do Chrośnej ale nie dojeżdżam tam tylko odbijam lasem w lewo, potem do szlaku zielonego, kawałek zielonym i z buta przez młodnik do szosy prowadzącej z leśnictwa Jezierce w prawo i wreszcie są! Nie wyglądają na 300m. Niebieskim pieszym i leśnymi jechałem do Chrośnej, Dalej Rojewic, starej wsi, dąbrowa wielka, nowa wioska, tarkowo, tu szutrem wzdłuż torów do stacji PKP w Nowej Wsi, znowu szutrem do Dobromierza, kawałek 25tką i w Prądocinie szutrem do Piecek i dalej rogą szutrowo- betonowo-gruntową na Wyżyny. Dawno expo tyle nie wyjeździł po piachach i szutrach!

Solec - fajna kafejka w wagonie + zabytkowa wieża © jarmik


W poszukiwaniu nadajników RCN © jarmik


Halo, tu RCN Solec! © jarmik