Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi jarmik z miasteczka Bydgoszcz. Mam przejechane 215829.49 kilometrów w tym 597.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.15 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 23902 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jarmik.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Grudzień, 2009

Dystans całkowity:150.05 km (w terenie 3.00 km; 2.00%)
Czas w ruchu:07:17
Średnia prędkość:20.60 km/h
Liczba aktywności:3
Średnio na aktywność:50.02 km i 2h 25m
Więcej statystyk
  • DST 24.00km
  • Czas 01:15
  • VAVG 19.20km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Sprzęt Kross Level A4
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do roboty!

Czwartek, 31 grudnia 2009 · dodano: 31.12.2009 | Komentarze 0

Latem i jesuenią częsciej, teraz 1. raz od 3 tygodni... yeah!


Kategoria <50 km


  • DST 34.89km
  • Czas 01:53
  • VAVG 18.53km/h
  • Temperatura -10.0°C
  • Sprzęt RoweR Inny
  • Aktywność Jazda na rowerze

-10 w skali Celsjusza

Sobota, 19 grudnia 2009 · dodano: 19.12.2009 | Komentarze 0

Wyżyny-Myślęcinek-Niemcz-Osielsko-Czarnówczyn-Czarnówek-Fordon-Bydgoszcz Wschód-Wyżyny. W dzisiejszych warunkach największym 'wrogiem' nie była temperatura ale zalegający na drogach rowerowych i nieuprzątnięty śnieg. Bikerzy, do boju! Każdy kolejny będzie miał łatwiej. Spotkałem na trasie dwóch "braci". Musze się zaopatrzyć w kominiarkę. Mimo niełatwych warunków wielka frajda. Gdyby tak po drodze mozna gdzieś by było zaczerpnąć gorącej herbatki...


Kategoria <50 km


  • DST 91.16km
  • Teren 3.00km
  • Czas 04:09
  • VAVG 21.97km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Sprzęt RoweR Inny
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na pólnoc! Ale jeszcze nie na Nordkapp.

Niedziela, 6 grudnia 2009 · dodano: 06.12.2009 | Komentarze 1

Trasa:Wyzyny-Myślęcinek-Niemcz-Żołędowo-Nekla-Pyszczyn-Kotomierz-Trzebień-Pruszcz-Gołuszczyce-Stążka-Lowin-Pruszcz-Wałdowo-Zbrachlin-Niewieścin-Trzeciewiec-Kusowo-Osielsko-Bydgoszcz. Miało być do Różannej ale nie znałem tam terenu i nie zabrałem właściwej mapy więc zrobiłem kółko za Pruszczem za bardzo w lewo, potem zamiast do trzebienie skręciłem na Zbrachlin. Nie było wyjścia, nagliła czas - powrót do Bydzi odbył się poboczem (na szczęście szerokim) krajowej 5. Pęd tirów zasysał mego bika i zyskiwałem chwilowo prędkość. Mimo to fajna jazda, pogoda na medal, choć bikerów dziś na lekarstwo ale wiem, że nie byłem jedyny :). Pozdrawiam rowerowych Mikołajów.


Kategoria 50-100 km