Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi jarmik z miasteczka Bydgoszcz. Mam przejechane 215829.49 kilometrów w tym 597.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.15 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 23902 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jarmik.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 75.22km
  • Czas 03:54
  • VAVG 19.29km/h
  • Sprzęt Expedition
  • Aktywność Jazda na rowerze

Końskim Szlakiem

Czwartek, 24 marca 2011 · dodano: 24.03.2011 | Komentarze 4

Bydzia-Myślęcinek-Niemcz-Zamczysko-Czarnówek-Osielsko-Jarużyn-Strzelce-Gądecz-Włóki-Dobrcz-Pyszczyn-Marcelewo-Bożenkowo-Maksymilianowo-Niemcz-Myślęcinek-Bydgoszcz

Trochę pochmurno ale dla zachęty wiatr w plecy więc w drogę. Najpierw kręcenie przez i wokół Myśla, downhill do Zamczyska i tąże ulicą do Czarnówka. Z Osielska lasem do Jarużyna, tam jeszcze nie wiało mocno. Dopiero we Włókach zrozumiałem skąd te 27-28 km/h dotąd. Droga z Włók do Dobrcza nie była łatwa - momentami 17-18 km/h. Dopiero odbicie na gruntówkę przez Marcelewo dało ulgę od wiatru ale nie spowodowało przyspieszenia ze względu na gruntowo-kamienista nawierzchnię. Jechałem tym odcinkiem z ciekawości 1. raz, doga fajna, spore kawałki lasem ale nie jest to najlepsza droga dla trekkingów. Z ulgą powitałem asfalt do Maksymilianowa. Plany były ambitniejsze ale wiatr dał się trochę we znaki. W drodze powrotnej w Myślu spotkałem zatrzęsienie ludzi aktywnie wypoczywających - rolkarzy, biegaczy (ci ostani w dresach z napisem "Brzoza biega" - czyżby znowu Zbyszek Wiśniewski?)

Pomnik żółnierzy polskich we Włókach © jarmik


Droga do Marcelewa © jarmik


Dziwne znakowanie trasy turystycznej - dla koni? © jarmik





Komentarze
Keto
| 18:44 poniedziałek, 28 marca 2011 | linkuj Jak koński szlak, to powinieneś jechać jako horse rider, a nie bike rider.
transatlantyk
| 06:35 piątek, 25 marca 2011 | linkuj Ładna trasa. Ja miałem tylko godzinkę czasu wczoraj, więc pojechałem tylko i wyłącznie po to, żeby sobie lekko dać w kość. Ale najpierw pojechałem pod wiatr, potem wracałem z wiatrem :-)
Momentami 40-46 km/h na prostej w drodze powrotnej. Sama radość !!!
przemekturysta
| 22:10 czwartek, 24 marca 2011 | linkuj Może kto tu się bawi w podchody ;) - a może to drzewo jest do wycinki. Gratuluje wytrwałości. Mnie ten wiatr trochę zniechęcił do jeżdżenia.
causeilovemybike
| 14:34 czwartek, 24 marca 2011 | linkuj Ten znaczek na drzewie wygląda jak podkowa, może to na szczęście?
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa ugoba
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]