Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi jarmik z miasteczka Bydgoszcz. Mam przejechane 215829.49 kilometrów w tym 597.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.15 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 23902 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jarmik.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 53.60km
  • Czas 04:24
  • VAVG 12.18km/h
  • Sprzęt Expedition
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wielkopolska 4

Czwartek, 21 sierpnia 2014 · dodano: 20.12.2014 | Komentarze 0

kowalewo wacławów słupca piotrowice korwin józefowo mieczownica giewartów kochowo niezgoda powidz wiekowo

noc chłodna ale w namiocie komfortowo. Przejeżdżamy A2, szukamy drogi na Słupcę. Tu zwiedzamy rynek i okolice. Wszędzie gdzie się dało na trasie stawaliśmy by podziwiać zabytki, przyrodę i ... dać odetchnąć nogom. Ze Słupcy wyjeżdżamy maksymalnie wzdłuż jeziora Słupeckiego szutrami. Miła trasa urozmaica monotonnię asfaltową choć wymaga samozaparcia ze strony Marioli. Miejscowość Korwin coś nam mówi. Odbijamy na Mieczownicę ale tu lekkie rozczarowanie pałacyk "taki sobie". Znacznie ciekawszy jest pobliski Giewartów! Piękna plaża nad jez. Powidzkim. Nie popędzam Marioli by odpoczęła po wczorajszej życiówce. Podczas gdy ona pałąszuje obiad ja zaliczam giewartowski pseudodworek. Z Giewartowa jedziemy niebieskim rowerowym z nadzieją dojechania nim do samego Powidza ale jakość drogi skłania nas po dotarciu do lasu by zaryzykować własną koncepcję - warto było, cudny leśny dukt NN o niebo ciekawszy, włodarze regiony - warto poprawi jakość tras wokół Powidzkiego! Mijamy linię kolejową wiodącą chyba do baz wojskowych i wreszcie stolica Powidzkiego PK. Piękne jezioro z promenadą, biglody, grodzisko. Deszcz i pogaduchy z napotkanymi poznaniakami zmuszają nas do odpuszczenia jazdy szlakiem rowerowym wokół jeziora Niedzięgiel(natabene ilość szlaków Powidzkiego PK poraża in plus, trzeba tu powrócić) i ruszenia na nocleg asfaltem. Wyjeżdżając z Powidza mijamy bazę lotniczą i tory wąskotorówki. Ma radość nie ma końca, zerkam co chwile na tory, czynna linia wąskotorowabiegnie wzdłuż drogi 260 na Gniezno ale co rusz przecina ją pod ostrym kątem. Docierając do kolejnego "przejazdu" wjeżdżam kołem w szynę i gleba. Siniaki + ból w nadgarstku. Na szczęście jak później się okazało nie było zwichnięcia ale cały następny dzień bolało. Ot, cena miłości. Nocujemy na polu chyba nieuprawianym przed Wiekowem. Noc umilają nam wycia psów i loty ćwiczebne helikopterów.

fotki





Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ziesc
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]