Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi jarmik z miasteczka Bydgoszcz. Mam przejechane 215849.49 kilometrów w tym 597.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.15 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 23902 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jarmik.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 125.59km
  • Czas 05:58
  • VAVG 21.05km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Władca wiatru: Dwie stolice

Niedziela, 11 marca 2012 · dodano: 11.03.2012 | Komentarze 4

Gościnnie w Toruniu © jarmik


Wyżyny 4Don ostromecko wałdowo bolumin skłudzewo zarośle cienkie czarne błoto górsk przysiek toruń kaszczorek złotoria most na A1 czerniewice Rudak Kluczyki Cierpice przyłubie solec Bydzia.

Rano lekki wiatr w plecy. 6.15 ruszam do Torunia, piękny wschód słońca w Porcie "piaskowym" na Stromej, jedzie się dobrze. w ostromecku wkraczam na szlak "Przyjaźni" niebieski. Jadę nim aż do Czarnego Błota, potem 80tką, szybkie śniadanie na Rynku, ludzie spieszą do Kościołów, ja karmię gołębie, choć z mego balkonu zawsze je przeganiam. Wpadam na pomysł przejechania mostem nie w Toruniu ale w Grabowcu za Torkiem, gdzie znajduje się chyba jedyna w Polsce ulica Obi Wana Kenobiegoz serii Star Wars, tu odbył się zlot fanów chyba 2 lata temu. Jadę przez miasto, skręt na Kaszczorek, tu podziwiam skansen w ciekawej miejscowości. Dopiero w domu zauważam że są tutaj nad Wisłą ruiny Zamku. Przekraczam Drwęcę, przez Złotorię docieram do Grabowca i tu mimo drobnych kłopotów dostaję się na most na Wiśle. Tu wiatr prawie zrzuca mnie z Expa, mam przesmak tego co czeka nas w drodze powrotnej. Jadę 1, potem 15tką. W Kluczykach podjeżdżam obejrzeć szybko stację PKP z ładnymi dwoma wieżami ciśnień: małą i dużą o nietypwej bryle. Jadąc przze Toruń mijam kilka fortów. Mały błąd w nawigacji i zamiast na drogę 273 przez Nieszawkę jadę 10tka aż do Przyłubia, mijam przy drodze martwego jelenia (?), leży tuż przy drodze z raną w zadzie (RIP). Od Torunia wieje ale 20-21 km/h mam na liczniku. Wiatr nasilił się w Otorowie, aż do Łęgnowa jadę 10-15 km/h. Robię kilka postojów by złapać siły. Co za pogoda! W domu odsypiam ten wiatr.

więcej zdjęć





Komentarze
Anonimowy tchórz | 05:43 poniedziałek, 12 marca 2012 | linkuj 80 ma pobocze które wystarcza do bezpiecznej jazdy a 10 nie a przy wietrze który miota Cię na drodze to już niewesoło, ja wolę 80 tkę.
przemekturysta
| 00:05 poniedziałek, 12 marca 2012 | linkuj Mój ostatni wypad do Torunia przebiegał Szlakiem Przyjaźni w jedna stronę, a w drugą czyli powrotną, wracałem 80-tką. Powrót 10-tką wydaje się być ciekawszym.
alex
| 19:08 niedziela, 11 marca 2012 | linkuj Coś te powroty z Torunia mordercze. Dokładnie tak samo tydzień temu z wiatrem walczyłem wracając z Torunia. Też musiałem stawać kilka razy.
Keto
| 18:54 niedziela, 11 marca 2012 | linkuj Zazdroszczę Ci dłuższych tras. U mnie permanentny brak czasu. Dlatego wyskakuję na takie mizeroty. Ale już niedługo.
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa yluzl
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]